• 2501.2024

Długoterminowa droga Łukasza

Szanowni Państwo, 

chciałbym przedstawić Wam moją osobę, drogę, ktorą przeszedłem jako przedsiębiorca oraz tę, którą podążam jako inwestor giełdowy. Bardzo istotny jest cel – finansowa niezależność, odważę się jednak postawić tezę, że właśnie droga do jego osiągnięcia jest ważniejsza. Zatem zaczynamy.

Przez ponad 20 lat budowałem różnego rodzaju przedsiębiorstwa. Zacząłem jeszcze na studiach od serwisu i salonu z telefonami, próbowałem sił w transporcie ciężkim, wynajmie pojazdów, doradztwie, a finalnie kończąć przygodę na spółce zajmującej się żywieniem zbiorowym.

Sprzedaż właśnie tego ostatniego biznesu umożliwiła mi zajęcie się giełdą prawie full time (doszła jeszcze rola ojca, z której się niezmiernie cieszę, ale to już osobna historia).

Od 10 lat prowadzę też w Poznaniu przestrzeń coworkingową, która od zeszłego roku stała się moim drugim domem, to tutaj skupiam się na inwestycjach, czytam, analizuję i… myślę :)

Łukasz Pelowski - Biuro56

Moją pasją od zawsze była nauka – zarówno jako studenta jak i początkującego wykładowcy. Wyspecjalizowałem się w strategiach wzrostu przedsiębiorstw (piszę pracę doktorską na Akademii Leona Koźmińskiego) oraz przewagach konkurencyjnych. Stawiam też pierwsze kroki w obszarze wycen przedsiębiorstw i modelowania finansowego.

Połączenie doświadczeń przedsiebiorcy i akademika pozwala mi z szerszej perspektywy oglądać, analizować i wyceniać spółki, szczególnie te małe i średnie.

Na GPW pierwsze kroki stawiałem w 2017 roku. Poza Ambrą, którą trzymam do dziś, próbowałem sił ze Sfinksem, JHM Developement, Colianem i jeszcze kilkoma spółkami, których pewnie już pamiętać nie chcę. Z racji tego, że na warszawskim parkiecie zaczynałem dosłownie od zera przed zainwestowaniem poważniejszych (dla mnie) pieniędzy postanowiłem zbudować odpowiednią podstawę teoretyczną.

Dużą przewagą w byciu inwestorem, szczególnie w porównaniu do losów przedsiębiorcy jest to, że inwestowania można się nauczyć samemu, a dodatkowo wielu wybitnych przedstawicieli tej branży dzieli się swoimi strategiami, podejściami, przeżyciami związanymi z obecnością na giełdach całego świata.

Poświęciłem ładnych kilka wieczorów na przestudiowanie kilkudziesięciu książek, publikacji, artykułów naukowych oraz materiałów video i podcastów związanych z inwestowaniem. Po kilku latach nauki, zarówno tej teoretycznej jak i praktycznej (na bardzo małych kwotach) doszedłem do wniosku, że będę podążał drogą inwestorów w wartość (najbliżej mi do filozofii inwestycyjnej Setha Klarmana i Pata Dorseya). Nie wstydzę się inspiracji czy naśladowania ich zasad, nie kopiuję natomiast ich ruchów czy portfeli. Inwestycji szukam samodzielnie według określonych zasad i kryteriów.

Zdobytą wiedzę cały czas poszerzam, a w połowie 2022 zacząłem budowac mój pierwszy poważnniejszy portfel poprzez inwestycje na GPW oraz na giełdach amerykańskich.

Tyle słowem biznesowo naukowego wstępu, dodam jeszcze coś o sobie z bardziej prywatnej strony – urodziłem się i mieszkam w Poznaniu, jestem szczęśliwym ojcem wspaniałej Luny, uwielbiam podróżować, chodzić po górach, uczyć się języków obcych, gotować, a po 10 latach przygodę z boksem zamieniłem na wspinaczkę.

Moim osobistym celem inwestycyjnym jest osiągnięcie niezależności finansowej do 50-tki (zostało 7 lat). Niezależność tę rozumiem przez możliwość życia na takim poziomie jak teraz bez konieczności pracowania – zamierzam to robić, pewnie do końca życia, nie chcę jednak mieć poczucia, że muszę. Środkiem do osiągnięcia tego celu mają być głównie inwestycje giełdowe, rodzinnie (pewnie finalnie jako fundacja) posiadamy też kilka nieruchomości mieszkalnych, w zeszłym roku zaczęliśmy kupować fizyczne złoto i waluty. Zakładam też, że po osiągnięciu wieku bardziej sędziwego przestaniemy prowadzić działalność gospodarczą, wykładać na uczelni czy doradzać innym przedsiębiorcom.

Inwestycji dokonuję głównie przez wehikuł inwestycyjny “Biuro56” oraz konta IKE i IKZE,  prowadzone przez Dom Maklerski BOŚ. Waluty kupuję za pośrednictwem Revolut’a, a fizyczne złoto w Mennicy Apart.

Docelowo, czyli za 7-10 lat chciałbym aby mój portfel składał się z maksymalnie 10 dużych spółek dywidendowych, rosnących mniej więcej tak jak PKB krajów,w których operują.

By przybliżyć Wam jakiego rodzaju spółek szukam, posłużę się wypowiedzią Warrena Buffetta ze spotkania akcjonariuszy Berkshire Hathaway z 1997 roku:

„The most important thing is trying to find a business with a wide and longlasting moat around it, protecting a terrific economic castle with an honest lord in charge of the castle”.

Jednym z wielu wyzwań stojących przede mną jest konieczność pomnożenia kapitału na tyle, bym mógł tą niezależność finansową osiągnąć. Na dziś oczekiwaną stopę zwrotu szacuję na 20% rocznie. Jak doskonale wiecie, nie jest to możliwe dzięki inwestycjom w spółki duże, dywidendowe.

By ukształtować ten docelowy portfel postanowiłem skupić się na poszukiwaniu spółek małych i średnich, mających odpowiedni potencjał wzrostu i predyspozycje do bycia liderem w swoich branżach. Uważam, że dzięki mojemu doświadczeniu jestem w stanie dobrze ocenić szanse (i ryzyka) szczególnie małych spółek na zbudowanie trwałych przewag konkurencyjnych, dynamiczny rozwój, najlepiej również na rynkach zagranicznych oraz potrafiących przetrwać rynkowe zawieruchy.

W tym miejscu też pozwolę sobie podzielić się z Wami słowami Joela Greenblatta:

„Choosing individual stocks without any idea of what you’re looking for is like running through a dynamite factory with a burning match. You may live, but you’re still an idiot.”

W analizowanych podmiotach szczególną uwagę zwracam na decydentów, a dokładniej zarządzających – to głównie od nich w pierwszych latach (czy etapach) życia zależy przetrwanie, a następnie rozwój danej spółki.

Kolejnym, równie ważnym aspektem są rosnące przychody i udziały w rynku (od 3-5 lat) oraz umiejętność utrzymania, a najlepiej zwiększania marży (na wszystkich poziomach).

Jeśli dwa powyższe kryteria ocenię pozytywnie to przechodzę do analizy skuteczności alokacji kapitału, a konkretniej parametru ROIC, który moim zdaniem nie powinien przyjmować wartości niższych niż 15%.

W moich analizach nie mogę pominąć cytowanych wyżej przewag konkurencyjnych. O ile w przypadku dużych, znanych podmiotów temat jest oczywisty – myślę, że żaden z Was nie będzie miał problemu z określeniem unikalnych cech McDonald’sa czy Coca-Coli – o tyle trudniejsze jest szukanie potencjału do ich zbudowania w podmiotach, które jeszcze ich nie mają – posiadają natomiast ogromny potencjał – drzemiący w ludziach, produkcie, niszy rynkowej czy trudnej w oszacowaniu wartości niematerialnej.

Pozostałe aspekty, na które zwracam uwagę to branża, rynek, popyt na produkt czy oferowaną przez daną firmę usługę – czy mają odpowiedni potencjał wzrostu. Sprawdzam (staram się czytać sprawozdania z 3-5 ostatnich lat) czy zarząd wywiązywał się z danych obietnic, czy “dowoził” wyniki, a jeśli nie to czy rzetelnie opisywał przyczyny.

Całość takiej analizy fundamentalnej domykam wyceną. Jeśli mam wystarczającą wiedzę i dane buduję dość zaawansowany model DCF, mniejszą wagę przywiązuję do wyceny porównawczej (głównie ze względu na trudność w doborze odpowiednich peersów), staram się nie oceniać spółek za pomocą wskaźników C/Z czy C/Wk – nie zawsze jednak udaje mi się oprzeć tej pokusie.

Tyle teorii, założeń i filozofii, praktyka na dzień dzisiejszy wygląda następująco:

Aktualnie (styczeń 2024) mój portfel składa się z następujących inwestycji:

Zawartość portfela akcyjnego

  • AMBRA – udział w portfelu: 1,67%, bez gotówki: 3,66%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 86,33%

Pod wieloma względami moja najlepsza spółka w portfelu – przede wszystkim modelowa pod kątem docelowego portfela – stale zwiększająca wypłacaną dywidendę (taki polski arystokrata), mająca największe udziały w rynku, mocno rozwijająca się za granicą (Rumunia, Czechy, Słowacja). Zarządzana przed stabilny, żeby nie powiedzieć nudny zarząd, który doskonale sobie radzi w praktycznie każdych warunkach. Pozycję zacząłem budować w 2017 roku, na dziś średnia cena zakupu to 15.61 zł. Jeśli się jakiś negatywny “cud” nie wydarzy to nie zamierzam jej sprzedawać.

Modelowa także pod względem mojego podejścia inwestycyjnego – zanim dokonałem pierwszego zakupu przeczytałem sprawozdania, raporty, wywiady z zarządzającymi, przygotowałem wycenę – spędziłem nad tą spółką naprawdę dużo czasu.

Inwestycja w spółkę Ambra

  • ANSWEAR – udział w portfelu: 3,73%, bez gotówki: 8,17%, stopa zwrotu od początku inwestycji: -4,14%

Mocna, rosnąca spółka, rozwijająca się międzynarodowo. Za projektem stoi legendarna (w branży odzieżowej) postać Krzysztofa Bajołka – jego osoba była jednym z czynników, dla których wybrałem właśnie ten podmiot. Nie omijają jej rynkowe zawirowania, tak prozaiczne, acz nieprzewidywalne jak gorący wrzesień i październik, poważniejszym wyzwaniem będzie jednak moim zdaniem zbliżające się wyjście MCI z tej inwestycji – tu ciężko mi przewidzieć jej konsekwencje. Jedni twierdzą, że aktualna wycena jest wymagająca, ja uważam, że uczciwa, stawiam tezę iż spółka ma przed sobą kilka dobrych lat wzrostów i dobrze wykorzysta swoją szansę. Kupowana średnio po 31.90, także musi jeszcze sporo urosnąć bym rozważał jej sprzedaż. Pozycji nie zamierzam powiększać.

  • BEYONDMEAT – udział w portfelu: 1,86%, bez gotówki: 4,07%, stopa zwrotu od początku inwestycji: -29%

Nie wiem czy można popełnić więcej błędów przy jednej inwestycji. Poza najsilniejszą (co ma małe znaczenie przy spadającym popycie i kończącej się modzie) marką w branży roślinnych zamienników mięsa nic już moim zdaniem w tej spółce wartości nie tworzy. Kupowałem średnio po 12$ zakładając, że gorzej już być nie może. Co więcej, na zeszłorocznym szczycie cena doszła do 20$, ale pomyślałem sobie poczekam… teraz mamy 8$ i poważnie zastanawiam się czy nie “wymienić” tej spółki na akcje McDonalds’a. Lekkiej nadziei (ciekawe czy nie okaże się to kolejnym mentalnym błędem) dodała mi transakcja na innej nomen omen beznadziejnej spółce Blueapron, która po ogłoszeniu transakcji przejęcia urosła o ponad 100%. Pożyjemy, zobaczymy. Cenna lekcja, obym się z niej czegoś nauczył.

  • BIGCHEESE – udział w portfelu: 1,83%, bez gotówki: 4,02%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 6,9%

Spółka z bardzo mocną franczyzą (CS1), kupiona po potężnych spadkach, przy średniej cenie 23 zł. Uważam, że wszystkie złe informacje są już w cenie, zarządzanie jest pod kontrolną, komunikacja wróciła na właściwy poziom. Aktualnie chcę ją sprzedać po premierze CS2. Jak będzie, zobaczymy. Z racji tej dużej przeceny i bardzo merytorycznego pokrycia na forum nie robiłem własnej analizy fundamentalnej ani wyceny.

Inwestycja w spółkę Bigcheese

  • IFIRMA – udział w portfelu: 1,31%, bez gotówki: 2,87%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 81,34%

Jeśli spółka przejdzie w miarę suchą stopą przez KSEF i nadal będzie potrafiła tworzyć wartość dla swoich klientów to będę ją trzymał w portfelu długo. Uważam, że powinni wypłynąć na głębszą wodę i sięgnąć po małe spółki z o.o. i pełną księgowość. Nie popieram natomiast pobocznych projektów pokroju “Firmbee” lepiej gdyby wypłacili wyższą dywidendę niż kombinowali na dość konkurencyjnym rynku. Spółka nudna do bólu (to komplement), z konserwatywnym zarządem, który od lat dedyduje o jej dalszych losach. Kupowana średnio po 18.53 zł, chętnie powiększę pozycję gdy wpadnie w jakieś przejściowe zawirowania, z dużym naciskiem na “przejściowe.”

Inwestycja w spółkę iFirma

  • MCDONALD’S – udział w portfelu: 2,25%, bez gotówki: 4,93%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 4,9%

Pierwszy dywidendowy arystokrata w portfelu. Największa i moim zdaniem najlepsza gastronomiczna (nie tylko fast-food’owa) sieć na świecie. Na analizę tej spółki poświęciłem wiele godzin, była też tematem mojej pracy dyplomowej na studiach z wyceny przedsiębiorstw. W dość dobrze skondensowanej pigułce przeczytacie o niej w artykule, który popełniłem na portalu Biznesradar. Klasycznie “żałuję, że nie kupiłem jej wcześniej”, szczególnie, że w ostatnim czasie była przez chwilę osłabiona przez rewelacje związane z Ozempickiem i innymi lekami na odchudzanie. Spółka ma się dobrze, rośnie, zapowiada więcej otwarć oraz nowy koncept “CosMc”, będący bezpośrednią konkurencją min. dla Starbucsa. Średnia cena zakupu to 285$, pozycja budowana od listopada 2023.

Inwestycja w spółkę McDonalds

  • MOBRUK – udział w portfelu: 1,28%, bez gotówki: 2,8%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 10,85%

Spółka dobrze znana i mocno “pokryta” na forum. Stawiam tezę, że będzie beneficjentem długoterminowego i raczej trudnego do zatrzymania trendu utylizacji odpadów, a w szczególności bomb ekologicznych, których jest w Polsce sporo. Spółkę przeanalizowałem dość mocno, nie robiłem jedynie wyceny. Łyżką dziegciu było ABB i nie do końca jasne jego wytłumaczenie, aczkolwiek nauczyłem się już i tu mamy tego potwierdzenie, że firmy rodzinne zawsze będą grały na siebie. Co nie oznacza, że nie można się do tego grania przyłączyć. Spółkę kupowałem średnio po 285 złotych, rozważam dalsze budowanie pozycji.

Inwestycja w spółkę MoBruk

  • PEPCO – udział w portfelu: 7,9%, bez gotówki: 17,31%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 2,44%

Inwestycja testująca głównie moją psychikę i kontrariańskie podejście. Zacząłem kupować trochę za wcześnie, przy średniej cenie 25.16 zł, zamierzam pozycję powiększać i trzymać 3-5 lat aż opadnie kurz po wyprzedażach, a spółka będzie mogła spokojnie rozwijać skrzydła – uparcie wierzę w jej długoterminowy rozwój i dobrze obraną strategię. Analizuję prezentacje, sprawozdania i bacznie obserwuję rozwój wydarzeń.

  • PKNORLEN – udział w portfelu: 2,05%, bez gotówki: 4,48%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 8,38%

Jedyna rzecz, którą mogę powiedzieć na swoją obronę to zakup przy niskiej cenie zarówno w wartościach bezwzględnych, średnio po 57.10 zł jak i wskaźnikowo w porównaniu do konkurencyjnych multienergetycznych korporacji o globalnym zasięgu. Nie podoba mi się jej “polityczna” nieprzewidywalność oraz trudność w wycenie fair value. Zakupu dokonałem po namowie kolegi, który bez wahania sprzedał ją gdy kurs doszedł do 70 zł. Zamierzam sprzedać, gdy cena wróci ponad poziom 70 zł.

Inwestycja w spółkę Orlen

  • PLAYWAY – udział w portfelu: 2,58%, bez gotówki: 5,65%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 2,05%

Pozycję chcę budować długoterminowo. Wartość widzę w modelu biznesowym szerokiej, zdywersyfikowanej ekspozycji na niskobudżetowy gaming oraz postaci Krzysztofa Kostowskiego – weterana branży. Pierwszych zakupów dokonałem w cenie 330 zł, niestety poza dość głęboką analizą sprawozdań i materiałów dostępnych na forum nie postawiłem modelu z wyceną więc na dziś nie wiem jeszcze, czy nie przepłaciłem. Mam dość mieszane uczucia co do ostatnich premier i incydentalnego (mam nadzieję) braku kontroli nad poczynaniami niektórych zarządów. Trzymam kciuki i bacznie się przyglądam.

Inwestycja w spółkę Playway

  • RAFAKO – udział w portfelu: 2,26%, bez gotówki: 4,95%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 34,37%

Zakup z jednej strony spekulacyjny, z drugiej poparty dokładną analizą aktywów i potencjału spółki, która moim zdaniem pod mądrym, a przede wszystkim stabilnym zarządem i wsparciem inwestora prywatnego (sam PARP i KUKE nic nie zrobią) jest w stanie wrócić na właściwe tory zarówno osiąganymi wynikami jak i podążającą za nimi wyceną. Pozycję zbudowałem przy średniej cenie zakupu na poziomie 80 groszy i zamierzam trzymać dość długo. Bacznie obserwuję przebieg zdarzeń, skupiając się na merytoryce, a nie medialnym szumie. Tak jak w przypadku ORLENU polityczne rewanże mogą spółce zaszkodzić, tak przy RAFAKO spełnienie przedwyborczych obietnic uważam, że jej pomoże. Prywatnie kręci mnie (zobaczymy czy słusznie) inwestycja w stylu Howarda Marksa specjalizującego się w inwestycjach typu distressed capital.

Inwestycja w spółkę Rafako

  • SFD – udział w portfelu: 2,02%, bez gotówki: 4,42%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 6,04%

Spółce przyglądałem się od dłuższego czasu, pierwszego zakupu dokonałem w okresie spadków spowodowanych “aferą kreatynową” przy średniej cenie 2.65 zł. Pomimo zapoznania się z całym stosem dokumentów – sprawozdań, analiz, materiałów wideo nie jestem do końca przekonany o potencjale rozwojowym spółki i chwilowo wstrzymałem się z dalszymi zakupami. Czekam na dalszy rozwój zdarzeń, przygotowałem też litanię pytań do spółki, maile póki co zostają niestety bez odpowiedzi.

Inwestycja w spółkę SFD

  • SNIEŻKA – udział w portfelu: 1,67%, bez gotówki: 3,65%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 40,82%

Spółka podobnie jak Ambra – lider rynkowy, dywidendowa (choć z jej wzrostem bywa już różnie), dobrze zarządzana i rozwijana, kluczowe postaci w akcjonariacie. W jej przypadku również dokonałem solidnej analizy fundamentalnej i wyceny. Pierwszego zakupu dokonałem we wrześniu 2022, średnia cena zakupu to 58.20. Spółka cykliczna, choć z tą cyklicznością radzi sobie bardzo dobrze, osobiście liczę na to, że będzie miała spory udział w “odmalowywaniu” Ukrainy. Tej pozycji również nie zamierzam zamykać.

Inwestycja w spółkę Śnieżka

  • SELVITA – udział w portfelu: 1,18%, bez gotówki: 2,59%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 8,95%

Ta inwestycja pokazuje mi, że nie czuję się komfortowo z biotechnologią. Spółkę wybrałem ze względu na model biznesowy (zarabia na badaniach dla innych podmiotów), a przede wszystkim na postać Pawła Przewięźlikowskiego. Niestety poza przeczytaniem kilku sprawozdań i prezentacji nie odrobiłem zadania domowego i nie jestem w stanie ocenić potencjału spółki do wzrostu. Kupowana średnio po 66.50 zł już dawno powinna być sprzedana, czekam aż odrobi stratę i “uwalniam” ją na rynek.

Inwestycja w spółkę Selvita

  • SYGNIS – udział w portfelu: 2,16%, bez gotówki: 4,74%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 36,07%

Znajomy pracował w konkurencyjnym podmiocie z branży druku 3D. Pomyślałem sobie – marże wysokie, branża perspektywiczna (dziś już wiem, że nie do końca i nie dla wszystkich uczestników rynku). Odwiedziłem spółkę, rozmawiałem z zarządem, analizowałem dokumenty (piękne, kolorowe, wydrukowane sprawozdania) i… dałem się złapać, jeszcze uśredniając i pogłębiając mój błąd finalnie do ceny 1.43. Na co czekam ciężko powiedzieć,, do wiosny chcę coś z tą inwestycją zrobić (najlepiej sprzedać z jak najmniejszą stratą). Duża lekcja dla mnie.

Inwestycja w spółkę Sygnis

  • WOODPECKER – udział w portfelu: 3,31%, bez gotówki: 7,25%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 27,61%

Zachęcony pozytywnymi opiniami w mediach… oraz dwoma sensownymi (w moim odczuciu) inwestorami w akcjonariacie (Tar Heel oraz jeden z założycieli Live Chata), bez rzetelnego przygotowania i analizy dokonałem zakupu przy cenie 22.40 zł. Sam sposób dokonania inwestycji uważam za duży błąd, merytorycznie nie do końca podobają mi się wypowiedzi zarządu czy szerzej komunikacja spółki. Czy uda im się wrócić na wzrostową ścieżkę, czy nowe produkty będą się sprzedawać? Na dziś tylko moja nieumiejętność cięcia strat trzyma mnie przy tej inwestycji, więc zdecydowałem się poczekać na efekty prac nad nowymi produktami.

Inwestycja w spółkę Woodpecker

  • WITTCHEN – udział w portfelu: 2,22%, bez gotówki: 4,87%, stopa zwrotu od początku inwestycji: – 0,74%

Spółka z sektora e-commerce, który, jak widać po innych inwestycjach, lubię, szczególnie w połączeniu z działalnością stacjonarną (tak jak w przypadku SFD). Uważam, że mają bardzo dobry model biznesowy wchodzenia na nowe rynki najpierw pojawiają się na znanych marketplace’ach, następnie stawiają własne sklepy, a dopiero na końcu wchodzą w lokalizacje stacjonarne. Wizerunkowo ciąży im ostatnie ABB oraz niska (mam nadzieję poprawiająca) się komunikacja z inwestorami. Zastanawiam się czy nie przydałoby im się wzmocnienie w zarządzie, ale zostawiam te kwestie na dokładniejszą analizę, której jeszcze niestety nie zrobiłem. Pozycję zacząłem budować przy średniej cenie 27.50 zł z zamiarem powiększania i trzymania w długim (zakładam 3-5 letnim) terminie.

Inwestycja w spółkę Wittchen

  • “mała spółka z newconnect” – udział w portfelu: 4,36%, bez gotówki: 9,55%, stopa zwrotu od początku inwestycji: 0,1%

Spółka zbyt mała (znikoma płynność) by ją na teraz ujawniać, z przyjemnością Wam o niej opowiem gdy zakończę budowanie pozycji (przynajmniej na pierwszym etapie).

Inwestycja w spółkę z NC

  • Gotówka – udział w portfelu: 54%

Jak sami widzicie pozycji w tym portfelu jest zdecydowanie za dużo, a te najważniejsze mają w nim zbyt mały udział. Pokazuje to mój brak doświadczenia zarówno w budowaniu jak i rebalansingu portfela.

W tym roku zamierzam go uporządkować – pozbyć się niechcianych, zbyt pochopnie robionych inwestycji, a jeśli ceny będą sprzyjać to będę powiększał pozycje najbardziej istotne z punktu widzenia długoterminowego. Wyzwaniem będzie zapewne przełknięcie niektórych strat, wsparciem natomiast spora (jak na skalę portfela) pozycja gotówkowa.

Co kwartał będę też prezentował skład mojego portfela, opisywał zmiany oraz powody ich dokonywania.

Zdobytą wiedzą dzielę się na łamach portalu Biznesradar, w sekcji “Wiesz w co inwestujesz”, na blogu Biuro56 oraz na forum Portalu Analiz. Do samego biura serdecznie zapraszam, jeśli tylko będziecie w Poznaniu.

Jestem przekonany, że za sukcesem żadnego przedsiębiorcy czy inwestora nie stoi on sam. Tak jest również w moim przypadku. Miałem ogromne szczęście spotkać na swojej drodze wielu wspaniałych ludzi.

Chciałbym w tym miejscu podziękować Adamowi Bekierowi za wieloletnie wsparcie, szczególnie w tym niebiznesowym obszarze (nie wspominając o kilkunastu górskich wyprawach), Markowi Panfilowi za przekazanie obszernej wiedzy dotyczącej wyceny spółek giełdowych w bardzo przystępny sposób oraz Tomkowi „Superbarszczowi” za zainspirowanie mnie do napisania tego tekstu. Dziękuję też Irkowi, za to, że moją nomen omen strategiczną wiedzę uzupełnia swoją, finansową, a także inwestorom, którzy dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem – czystą przyjemnością jest móc uczyć się na Waszych przykładach, oraz wszystkim, którzy towarzyszyli i towarzyszą mi na życiowej i biznesowej drodze.

Nikt natomiast nie zasługuje na większą wdzięczność niż moi rodzice, którzy przekazali mi najważniejsze życiowe wartości i umożliwili „przejście” przez dziką, poznańską Wildę w miarę suchą stopą. Niemniejsze podziękowania należą się mojej partnerce Justynie, która wspiera mnie każdego dnia oraz córce Lunie, dzięki której z przyjemnością kończę każdy dzień i uśmiechnięty wracam do domu.

To chyba tyle na dziś, wiem, że jestem dopiero na początku inwestycyjnej drogi, będę niezmiernie wdzięczny za Wasze uwagi i komentarze.

Dziękuję,

Łukasz Pelowski

Więcej