Networking to ostatnio bardzo popularne pojęcie w biznesowym świecie. Nie jest to tylko modne słowo, to coś dużo więcej. Pierwszy raz tego terminu użyto w 1954 roku, kiedy to pojawił się on w pracy socjologa i antropologa Johna Arundela Barnesa.
„Freelancer” brzmi dumnie. To określenie zarezerwowane zostało dla osób kreatywnych, cenionych i zawsze gotowych do podejmowania trudnych zadań. Freelancer to nie suche określenie jakiejś grupy pracowniczej – to unikalny styl i sposób życia. Dawniej w świadomości społecznej i biznesowej istniała obiegowa opinia, że wolni strzelcy to ludzie wykonujący przygodne zadania z racji niemożności znalezienia sobie stałego miejsca na etacie. Ale ten stan rzeczy bardzo szybko uległ zmianie – dzisiaj freelancerzy są często wzorem zaradności i nowoczesności.
Człowiek w ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci zmienił swój tryb życia i jego jakość. Zawdzięczamy to w głównej mierze technologii cyfrowej, która taranem wbiła się w cywilizacyjny monolit i skruszyła skostniałe idee analogowego uniwersum. Mimo, że sam świat nie zmienił się mocno, to człowiek przeszedł daleką drogę i wciąż wędruje naprzód. A wędrówka ta znana jest cywilizacji od tysięcy lat – od czasów gdy pustynni nomadowie w poszukiwaniu pastwisk tworzyli idee człowieka żyjącego w ciągłym ruchu.
Bardzo miło nam poinformować, że do naszej sieci biuro56 dołączyła właśnie kolejna przestrzeń coworkingowa, tym razem z Hiszpanii. Usytuowane w samym centrum Sewilli biuro zachęca nie tylko niecodziennym, industrialnym wystrojem oraz oryginalnym miejscem, ale przede wszystkim wspaniałą atmosferą.