Home office powoli się kończy? Firmy wracają do biur – także w Poznaniu

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że pandemia na trwałe zmieni sposób, w jaki pracujemy. Firmy ograniczały powierzchnie biurowe, pracownicy urządzali gabinety w mieszkaniach, a możliwość pracy z dowolnego miejsca stała się jednym z ważniejszych benefitów rekrutacyjnych.

Dziś wahadło zaczyna przesuwać się w drugą stronę. Nie oznacza to masowego powrotu do biur przez pięć dni w tygodniu. Kończy się raczej okres, w którym pełny home office był traktowany jako docelowy model organizacji pracy. Jego miejsce coraz częściej zajmuje model hybrydowy: część tygodnia w domu, część razem z zespołem.

Zmianę widać również na rynku biurowym w Poznaniu.

Home office zostaje, ale już niekoniecznie w wersji „100% remote”

Dane nie wskazują na śmierć pracy zdalnej. Pokazują jednak wyraźną zmianę podejścia firm.

Według raportu Colliers „Hybrid and Beyond ’25” aż 94% badanych organizacji funkcjonuje obecnie w modelu hybrydowym. Jednocześnie maleje liczba firm oferujących możliwość pełnej pracy zdalnej z dowolnego miejsca w Polsce. W 2025 roku taką politykę deklarowało 28% organizacji, o 5 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.

Jeszcze ciekawsza jest zmiana polityki rekrutacyjnej. 40% firm deklaruje, że chce zatrudniać osoby mieszkające maksymalnie około dwóch godzin od biura, podczas gdy rok wcześniej odsetek ten był o 6 pkt proc. niższy.

Trudno interpretować te dane jako wielki powrót do pracy stacjonarnej. Są raczej sygnałem, że firmy chcą odzyskać możliwość regularnego spotykania zespołów.

Pracownik nadal może wykonywać znaczną część obowiązków z domu. Jednocześnie firma chce mieć miejsce, w którym można zorganizować dzień pracy zespołowej, spotkanie z klientem, warsztaty, wdrożenie nowej osoby czy po prostu kilka godzin wspólnej pracy.

Dlaczego firmy znowu potrzebują biura?

Pierwsze lata masowej pracy zdalnej pokazały jej oczywiste zalety. Brak dojazdów pozwala oszczędzić czas, pracownicy otrzymują większą elastyczność, a przedsiębiorstwo nie musi utrzymywać stanowiska pracy dla każdego członka zespołu.

Z czasem pojawiły się jednak problemy, których nie zawsze można rozwiązać kolejnym spotkaniem na Teamsie.

Firmy wskazują między innymi na trudniejszy przepływ informacji, słabszą integrację zespołów, problemy z budowaniem kultury organizacyjnej oraz bardziej skomplikowany onboarding nowych pracowników. W badaniu Colliers 51% respondentów oceniło, że praca zdalna negatywnie wpłynęła na operacyjny przepływ informacji.

Dlatego biuro zaczyna pełnić inną funkcję niż przed 2020 rokiem.

Nie musi już być miejscem, do którego każdy przychodzi od poniedziałku do piątku i zajmuje przypisane mu biurko. Coraz częściej staje się punktem spotkań zespołu – przestrzenią do współpracy, wymiany informacji i pracy nad zadaniami, które trudniej realizować całkowicie zdalnie.

To istotna różnica. Firma może ponownie potrzebować biura, ale niekoniecznie potrzebuje go w takim samym wymiarze jak kilka lat temu.

Biuro serwisowe Poznań centrum

Poznań: firmy znów aktywniej szukają powierzchni

Podobny trend widać na poznańskim rynku biurowym.

Według Savills w 2025 roku popyt na powierzchnie biurowe w Poznaniu wyniósł 71,8 tys. m² i zwiększył się o 8% rok do roku. Ponad połowa wynajętej powierzchni przypadła na lokalizacje centralne.

Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorstwa ponownie wynajmują ogromne biura.

Wręcz przeciwnie. Średnia powierzchnia nowych umów spadła w Poznaniu do około 600 m², a renegocjacje odpowiadały za 53% wszystkich zawartych umów. Najemcy nadal koncentrują się więc na optymalizacji zajmowanej przestrzeni.

W skali największych polskich miast regionalnych trend również jest widoczny. W pierwszej połowie 2026 roku popyt brutto na biura sięgnął 307,3 tys. m², a 60% stanowiły nowe umowy oraz ekspansje.

Można więc powiedzieć, że firmy wracają na rynek biurowy, ale robią to ostrożniej niż kiedyś.

Największy problem? Firma nie wie jeszcze, ile biura naprawdę potrzebuje

Wyobraźmy sobie firmę zatrudniającą kilkanaście osób.

Przez ostatnie lata większość zespołu pracowała zdalnie. Teraz przedsiębiorstwo chce wprowadzić dwa wspólne dni pracy w tygodniu. Być może za rok zespół będzie większy. Być może model hybrydowy okaże się wystarczający i nigdy nie będzie potrzebne pełnowymiarowe biuro.

Co zrobić w takiej sytuacji?

Podpisanie od razu wieloletniej umowy na dużą powierzchnię oznacza ryzyko. Trzeba oszacować przyszłą liczbę pracowników, zorganizować wyposażenie, sale spotkań, internet, obsługę biura i wiele innych elementów.

Pozostanie przy całkowitym home office również nie zawsze rozwiązuje problem, skoro firma chce regularnie gromadzić zespół w jednym miejscu.

Pomiędzy własnym biurem a pracą całkowicie zdalną powstała więc duża przestrzeń dla trzeciego rozwiązania: coworkingu i biur elastycznych.

Coworking może być etapem pomiędzy home office a własnym biurem

Coworking przez lata kojarzył się przede wszystkim z freelancerami i jednoosobowymi działalnościami gospodarczymi. Dzisiaj coraz częściej korzystają z niego całe zespoły.

Powód jest prosty: firma nie musi od razu przewidywać, jak będzie wyglądała za kilka lat.

Może rozpocząć od kilku stanowisk lub niewielkiego prywatnego biura. Jeżeli zespół się powiększy, zwiększyć zajmowaną przestrzeń. Jeżeli większość pracowników nadal będzie pracowała zdalnie, nie zostaje z dużym i niewykorzystanym biurem.

Taką funkcję mogą pełnić między innymi przestrzenie coworkingowe działające blisko centrum Poznania, w tym Biuro56 na Wildzie. Dla firmy przechodzącej z pełnego home office do modelu hybrydowego nie musi to być od razu „nowa siedziba”. Może to być po prostu miejsce, w którym zespół spotyka się wtedy, gdy wspólna praca rzeczywiście ma sens.

W praktyce coworking może szczególnie dobrze sprawdzić się w firmach, które:

  • wracają z pełnej pracy zdalnej do modelu hybrydowego,
  • zatrudniają kolejnych pracowników, ale nie znają jeszcze docelowej wielkości zespołu,
  • otwierają oddział w Poznaniu,
  • potrzebują miejsca do regularnych spotkań zespołu,
  • chcą przyjmować klientów w profesjonalnej przestrzeni,
  • nie chcą jeszcze podejmować długoterminowego zobowiązania związanego z klasycznym najmem.

Dla części przedsiębiorstw będzie to rozwiązanie docelowe. Dla innych – wygodny etap przejściowy przed wynajęciem własnego, większego biura.

Biuro tak, ale bardziej elastyczne

Zmiana, którą obserwujemy, nie polega więc na prostym powrocie do świata sprzed pandemii.

Home office nie znika. Traci natomiast pozycję jedynego miejsca pracy.

Firmy coraz częściej próbują połączyć elastyczność pracy zdalnej z korzyściami wynikającymi z bezpośredniego kontaktu pomiędzy ludźmi. Jednocześnie nie chcą utrzymywać dużych powierzchni, które przez znaczną część tygodnia pozostają puste.

W efekcie zmienia się również samo znaczenie słowa „biuro”.

Nie musi to być kilkaset metrów wynajętych na wiele lat. Może być to kilka stanowisk, prywatny pokój dla zespołu, sala spotkań albo miejsce, z którego firma korzysta wtedy, kiedy rzeczywiście go potrzebuje.

Biuro na wynajem w Poznaniu - Biuro56

Szukasz elastycznego biura w Poznaniu?

Jeżeli Twój zespół stopniowo wraca z home office, ale nie chcesz jeszcze wynajmować większego biura i wiązać firmy długoterminową umową, możesz zacząć od rozwiązania bardziej elastycznego.

W Biuro56 na poznańskiej Wildzie możesz stworzyć dla zespołu miejsce do wspólnej pracy bez konieczności podejmowania od razu decyzji o dużej, własnej powierzchni. To sposób na sprawdzenie w praktyce, jak często pracownicy rzeczywiście potrzebują biura i jaki model pracy najlepiej odpowiada firmie.

Jeżeli zespół się rozrośnie – kolejne decyzje można podjąć później. Jeżeli model hybrydowy pozostanie na stałe – być może duże biuro w ogóle nie będzie potrzebne.

Zapraszamy do Biuro56 na Wildzie. Przyjdź, zobacz przestrzeń i sprawdź, czy taki model pracy pasuje do Twojego zespołu.

[fbcomments]